top

Sukces ONKODIETETYKI

By February 10, 2021 No Comments

Doświadczenie Passio Group jest ściśle związane z innowacjami w branży healthcare. Onkodietetyka to jeden z projektów, który już od otwarcia pierwszego Centrum, zyskał uznanie Pacjentów onkologicznych i ich rodzin oraz specjalistów z branży onkologii.

W ubiegłym tygodniu mieliśmy przyjemność przeprowadzić rozmowę z dr n. med. Joanną Sikorą, Wiceprezes Zarządu ONKODIETETYKI. Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

Passio Group: Pani Joanno, jaka główna intencja stała za uruchomieniem tego projektu? Nie jest to w końcu projekt łatwy i wymagał od Państwa wielkiego zaangażowania.

Joanna Sikora: Pierwszy raz słowo „onkodietetyka” pojawiło się w trakcie prac projektowych nad zupełnie innym projektem. Wtedy pierwszy raz przyjrzeliśmy się pacjentowi onkologicznemu, jego życiu, jego potrzebom, jego otoczeniu. Zaczęliśmy opracowywać ścieżkę wsparcia oraz zbierać zespół. Podstawą naszej pracy była i jest kompleksowość w bardzo szeroko rozumianym ujęciu. Wielowymiarowość naszego działania sprawia, że zawsze oceniamy każdego Pacjenta w sposób całościowy, a poszczególne płaszczyzny nakładają się na siebie w ramach konkretnie podejmowanych interwencji. Mówiąc wprost, naszym celem nie jest tylko i wyłącznie zajęcie się chorobą nowotworową. Sama choroba to tylko część całości, jaką tworzy każdy poszczególny Pacjent. Dzięki takim zasobom, jak empatia i wrażliwość identyfikujemy co i komu powinniśmy dać w danym momencie. Dla jednego Pacjenta ważna będzie wielogodzinna rozmowa, inny będzie chciał pomilczeć. Jeden skupia się na działaniu, inny potrzebuje więcej refleksji. Zawsze musimy całościowo łączyć potrzeby ciała i umysłu, bo to zapewnia największą skuteczność wdrażanych działań, które ostatecznie mają zwiększyć jakość życia każdego Pacjenta, ale też przygotować go do interwencji medycznych związanych z leczeniem onkologicznym.

PG: Mówi Pani o potrzebach pacjenta, jak to wygląda z perspektywy opracowanych przez państwa i realizowanych konsekwentnie procedur?

JS: Pracowaliśmy wiele miesięcy nad ostatecznym kształtem wszystkich procesów, które finalnie tworzą spójną całość. Doświadczenie, które zdobyłam pracując przy projektach klinicznych przełożyło się na efekt końcowy procedur w ONKODIETETYCE, bo na co dzień praktykuję podejście tzw. medycyny opartej na faktach (EBM, Evidence Based Medicine). Dzięki temu korzystamy z wiarygodnych dowodów naukowych dotyczących skuteczności podejmowanych terapii. Nie każdy sobie zdaje sprawę, że to, co oferujemy to nie po prostu usługa przypadkowego dietetyka czy psychologa.

Kolejne wartości przynosi ONKODIETETYCE mój perfekcjonizm, który przekłada się na to, że w każdym aspekcie dajemy to, co najlepsze. Mamy partnerów na najwyższym poziomie wiarygodności w procesach diagnostycznych, takich jak ALAB laboratoria, czy SECA, ale mamy też bardzo rozbudowane relacje z fundacjami i stowarzyszeniami. Mówiąc o dbaniu o jakość życia, sami też jesteśmy odpowiedzialni za to, by ta jakość była na najwyższym poziomie.

PG: Czy istnieją zatem badania mówiące wprost o skuteczności terapii wspierających w terapiach nowotworowych?

JS: Absolutnie tak. Pacjenci najczęściej koncentrują całą swoją energię w proces leczenia, co oczywiście jest zrozumiałe, bo odpowiednie metody leczenia są kluczowe w odzyskaniu zdrowia. Natomiast, nie mniej ważne jest przygotowanie ciała, odporności, zadbanie o odpowiedni garnitur tkanki mięśniowej, zredukowanie stresu i uspokojenie całego organizmu. Dzięki temu interwencje medyczne powodują mniej działań niepożądanych, a w rezultacie są też bardziej skuteczne. Ile razy pacjent ma odwoływaną chemię, bo jego organizm jest zbyt słaby? Gotowość do leczenia jest bezpośrednio związana z jego efektywnością.
Dodatkową korzyścią, którą odczuwają Pacjenci, jest autentyczne poprawienie jakości życia, którą mają. Często pacjent onkologiczny słysząc diagnozę, wpada w pułapkę choroby. Pojawia się rak i nagle w życiu nie zauważa nic więcej. Dzięki poprawie kondycji fizycznej oraz odpowiedniemu nastawieniu, które można osiągnąć dzięki wsparciu psychologa onkologicznego, osoba chora znów zaczyna zauważać, że w życiu są też inne obszary, które sprawiają radość i nadają sens życiu. Nasi podopieczni zaczynają rozwijać swoje pasje, budować prawdziwe relacje ze swoimi bliskimi i cieszą się wspólnie małymi i dużymi sukcesami, które udaje im się osiągać każdego dnia.

PG: Czy udaje się Państwu „odczarować” pojęcie dietetyka? Oboje doskonale wiemy, jak ogromna różnica definiuje pojęcie dietetyka i dietetyka onkologicznego.

JS: Budowanie świadomości, jak ogromną rolę w naszym życiu spełnia żywienie, w myśl dość popularnego powiedzenia „jestem tym, co jem”, jeszcze nie dla każdego jest w pełni zrozumiałe. Kolokwialnie mówiąc, nie każdy wie, że smaczne, nie zawsze znaczy zdrowe. Tak samo jak pacjenci cukrzycowi, czy wątrobowi, tak i osoba z chorobą onkologiczną powinna podlegać specjalnej opiece żywieniowej. Sprawa o tyle się komplikuje, że o ile dieta cukrzycowa jest mniej więcej taka sama dla każdego pacjenta, tak w przypadku choroby nowotworowej sytuacje mamy dużo bardziej skomplikowaną. Jaki to rak? Jakie leczenie? Na jakim etapie? Jak wygląda organizm – jego skład mięśni, wody i tłuszczu. Jakie są choroby współistniejące? Co jeść, by nie tylko nie karmić raka, ale też wspomagać proces leczenia i jednocześnie przeciwdziałać działaniom niepożądanym? Dietetyk onkologiczny musi posiadać ogrom wiedzy klinicznej i diagnostycznej, z wielu obszarów, tak żeby móc całościowo spojrzeć na takiego pacjenta. Niejednokrotnie zdarza się, że osoba chora onkologicznie ma kilka jednostek chorobowych, w przypadku których trzeba mądrze zaplanować wspólny sposób żywienia.

PG: Co z Pani perspektywy jest nadrzędnym celem Państwa przedsiębiorstwa na najbliższe 5 lat?

JS: Na pewno dużym wyzwaniem, jakie jest cały czas przed nami od początku istnienia to edukacja i budowanie świadomości społeczeństwa na temat terapii wspomagających leczenie i ich skuteczności. Cały czas mało powszechna jest wiedza dotycząca zapobiegania niedożywieniu pacjenta onkologicznego, które w przypadku niektórych nowotworów występuje nawet w 80% przypadków, a drastycznie zmniejsza rokowania. Nadal osoby chore niechętnie sięgają po pomoc w radzeniu sobie ze stresem i bólem, chociaż wiele badań pokazuje, że odpowiednie nastawienie zwiększa skuteczność leczenia. Nadal też odczarowujemy podejście społeczeństwa do chorób nowotworowych, ale mówimy też o trudnościach, z którymi zmagają się bliscy osób chorych, którzy też wymagają wsparcia.

Dodatkowy cel, który jest szczególnie widoczny teraz, w czasach pandemii koronawirusa to wczesna diagnostyka nowotworowa. Statystyki pokazują, że większość nowotworów ma bardzo dobre rokowania 5-, a nawet 10-letnie jeśli chodzi o przeżywalność pacjentów. Warunek – wczesna diagnoza i rygorystyczne leczenie z mądrą terapią wspierającą ze strony dietetycznej i psychologicznej.

Dziękujemy za rozmowę, będziemy bacznie przyglądać się Państwa rozwojowi. Z zainteresowaniem zarówno społeczno-medycznym, jak i bez wątpienia biznesowym.